Let's start this party


Hi !
Tym optymistycznym ,amerykanskim akcentem chcialabym rozpoczac prowadzenie mojego bloga - pamiętnika.
Emilka ,lat 19 ,marzycielka ,chodzaca po trupach.Niemozliwe - nie istnieje.Zyciowe motto : "Swiat jest ksiega,a czlowiek ktory nie podrozuje ,czyta tylko jedna strone".

Ponad pol roku temu przylecialam do Stanow Zjednoczonych Ameryki z programu Au Pair- to wszystko co na początek powinniscie o mnie wiedziec ,a reszta wyjdzie "w praniu".
Juz od bardzo dawna zastanawialam sie nad stworzeniem bloga w ramach pamietnika ,bo jak wiadomo w internecie nic nie ginie.W ostatnim czasie w moim zyciu maja miejsce wydarzenia ,ktore chciałabym zachowac w pamieci na zawsze ,wiec postanowilam skorzystac z dobr jakie niesie technologia.
Bede zamieszczala zdjecia zwyklej ,szarej codziennosci ,z podrozy ,ktore juz odbylam ,opowiem o chwilach ,ktore na szczescie jeszcze nie wyparowaly mi z glowy ,a sa warte uwagi ,a jezeli najdzie mnie ochota na chwile refleksji ,to takze sobie na taka pozwole.
Co prawda dosc pozno obudzilam sie na prowadzenie bloga ,wiec minione wydarzenia niestety nie beda opisane chronologicznie.
Na poczatek zamieszczam kilka zdjec pierwszych chwil w USA.







tak ciezko uczylysmy sie na szkoleniu :)





tak zaczyna sie moj AMERICAN DREAM
the top of the rock - pierwszy raz w NYC



moja amerykanska rodzina
niespodzianek ciag dalszy
okolice mam przepiekna




 


 
ciemna strona american dream ... :)



Tak zaczela sie moja amerykanska przygoda.W kolejnej notce przeskocze do czwartego miesiaca mojego pobytu - do wakacji zycia MIAMI ,BAHAMY 2015
Pozdrawiam cieplutko z zimnej Filadelfii :)

Komentarze

  1. aaaaa! zazdroszczę Ameryki! Pozdrowienia ze Szkocji! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jezeli bedziesz chciala "Au Pairowac" w USA to jestem otwarta na wszelka pomoc i pytania :) pozdrawiam !

      Usuń
  2. Super!! Obserwuje! Na pewno nie raz tutaj zajrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje ! zapraszam jak najczesciej i pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  3. oo matko strasznie ci zazdroszczę...Ameryka to wielkie dream dla każdego..chyba :P
    Nie bałaś się "Au Pairować"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam cie do obserwowania bloga na biezaco ,bo dzieki kazdemu kolejnemu wpisowi przekonasz sie jaka osoba jestem.nie boje sie zycia ,staram sie czerpac z niego jak najwiecej ,korzystac z kazdej okazji i widziec te lepsza strone we wszystkim co mi sie przytrafia.zatem strach ... co to jest strach ? ;) pozdrawiam cieplutko !

      Usuń
    2. Sam się zastanawiam nad tym programem ale boję się że zostanę oszukana czy coś w tym stylu..a ty nie miałaś takich wątpliwości ?

      Usuń
    3. To troche tak jakby bać sie wyjść z domu ,bo mnie zabija.Przepraszam za banalne porównanie ,ale tak to widze.Jakbysmy mieli sie wszystkiego w zyciu bać ,to zwyczajnie zycia byśmy nie przezyli ,a o przypadku zamordowania au pair nie słyszałam wiec chyba nie jest tak zle ;) a na serio ,uwazam ze wyjazd jest wart ryzyka i wiadomym jest ,ze w każdej dziedzinie zycia ryzyko jest wiec czemu nie podjąć go tu i stracić COS TAKIEGO ?

      Usuń
    4. Spytałam się ponieważ jedna dziewczyna umieściła filmik o tym jak została oszukana czyli skontaktowała się do niej fałszywa rodzina... Bardzo dziękuje za informacje!!! Pozdrawiam :))

      Usuń
    5. Takie historie niestety się zdarzają ,ale coz ,zycie=ciagle ryzyko.mysle ,ze za pośrednictwem agencji taka sytuacja ma naprawde nikłe szanse na zaistnienie.jezeli masz jakiekolwiek pytania śmiało pisz :) pozdrawiam

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny blog. Powodzenia w dalszym pisaniu :)

    Olga

    "Zycie Stewardessy"

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty